Bali

Kawa Luwak, najdroższa kawa świata

Możliwe, że niektórzy o niej nawet nie słyszeli i się nie dziwie. Dopóki nie wybierałam się na Bali i nie zaczęłam czytam więcej o tej wyspie także nie miałam o niej pojęcia.

Kawa Kopi Luwak, najdroższa kawa świata

Miałam możliwość skosztować tej kawy będąc na Bali, ale na szczęście nie za taką kosmiczną kwotę. Nie posiadam złotej karty, aczkolwiek bym taką nie pogardziła. Filiżanka tej kawy może kosztować 300 zł, słyszałam też, że nawet 1500 zł.

Moje odczucia w sprawie kawy są takie, że faktycznie jest dobra, ale czy aż tak aby Europejczycy płacili takie kokosy za nią – uważam, że zdecydowanie nie. Jestem smakoszem kawy, ale chyba świadomość tej ceny nie pozwalała mi jej polubić. Ciężko stwierdzić, ale ostatecznie doszłam do wniosku, że jest dobra jak wiele innych kaw.

Według mnie ta kawa to trochę skierowana jest w klientelę snobistyczną. Czy także masz podobne odczucia do mnie, że produkty celujące w snobistyczną klientelę są zazwyczaj etycznie dwuznacznie ? Często tak jak w moim odczuciu jakość wcale nie „szła” z ceną i nie konkurują one z jakością, ale tak jak w tym wypadku oryginalnym sposobem wytwarzania.

Jak powstaje kawa Kopi Luwak

Kawa Kopi Luwak jest wytwarzana w dość oryginalny sposób. Wytwarzana jest z ziaren kawy pieczołowicie wygrzebywanych z odchodów łaskuna, zwanych również cywetą lub luwakiem. To niewielki, ale bardzo urocze z wyglądu zwierzątko, które uważane było kiedyś za szkodnia na plantacjach kawy. Pytanie dlaczego, skoro obecnie jest zupełnie inaczej. Historia „odkrycia” tej kawy sięga XVIII wieku, gdy na Jawie i Sumatrze kawowe plantacje były własnością Holendrów, którzy zakazywali miejscowym zbierania ziaren z drzewek na własny użytek. W związku z tym, lokalna ludność zaczęła próbować przygotowywać napój z oczyszczonych owoców, które wydalił łaskun. Szybko odkryli, że enzymy trawienne w jego przewodzie pokarmowym sprawiają, że kawa traci charakterystyczny kwaśno – gorzki smak, w zamian zyskując łagodny i delikatny aromat. To sprawiło, że kawa ta, głównie dzięki „niezwykle oryginalnemu” pochodzeniu, zaczęła być niezwykle popularna wśród elit tego świata. Niewielka podaż (ok. 300-400 kilogramów) wpłynęła na jej zawrotne ceny dochodzące do 3000 dolarów za kilogram! Stąd wzięła się najdroższa kawa świata.

Prawda o Kopi Luwak

Gdy przedsiębiorcy zauważyli, że to „żyła złota” zaczęli na tym zarabiać. Wzięli sprawy w swoje ręce dosłownie, ponieważ zaczęli łapać zwierzęta do niewoli. Mnóstwo Luwaków pozamykano w klatkach. Są na siłę karmione wyłącznie owocami kawowca (normalnie to tylko niewielki dodatek w ich diecie), w ilościach stanowiących równowartość 100 filiżanek kawy dziennie wypijanych przez człowieka. Wyobrażacie to sobie? Naćpane kofeiną luwaki szaleją – gryzą kraty, biegają wkoło, wydrapują swoje futerko… Wykończone zwierzęta bardzo szybko umierają. Przerażające, czego potrafią dopuścić się ludzie dla odrobiny snobizmu. Bo przecież nie o wyjątkowy smak tu chodzi – cywety są karmione byle jakimi ziarnami kawy, nie mają już szansy wybierać tych najlepszych prosto z drzewka.

Jak to się stało, że piliśmy kawę Kopi Luwak

Będąc na Bali wynajęliśmy kierowcę, który nas zawoził tak, gdzie chcieliśmy. Powiedzieliśmy, że chcemy jechać do Tanah Loot, ale po drodze zaproponował, że zawiezie nas w fajne miejsce jak to określił. Powiedzieliśmy, że nie ma problemu. I tak tym sposobem wylądowaliśmy na plantacji kakaowca. Zapewne kierowca w związku z tym, że przywozi im turystów ma z tego jakieś profity. W każdym razie dostaliśmy do spróbowania mnóstwo herbat oraz kaw, które można tam zakupić. Kupiliśmy kilka smaków, które nam smakowały, ale kawy Kopi Luwak nie zakupiliśmy.

Czy kawa Kopi Luwak jest „etyczna”

Po prostu nie pić i nie kupować kopi luwak, jeśli nie znacie jej źródła. Nawet kawa oznaczona jako „od żyjących na wolności cywet” często jest sfałszowana, ze względu na brak jakichkolwiek kontroli w tym rejonie świata. Trudno o taką gwarancję. Szerokim łukiem omijajcie też turystyczne „plantacje” na Bali, w których widzicie luwaki w klatkach – na 100% są na kofeinowym haju. Jeśli nadal Was nie zniechęciliśmy do spróbowania tej kawy, może przemówi do Was opinia o smaku kopi luwak wydana przez Special Coffee Association of America: „W tej kwestii panuje ogólna zgoda w branży… po prostu smakuje źle (…) To oczywiste, że kopi luwak sprzedaje się dzięki dobrej historii, która za nią stoi, a nie jakości„. Także w „ślepych testach” kawa ta nie była wskazywana jako najlepsza. Lepiej sięgnijcie po niekontrowersyjną, tańszą (nadal drogą!) i lepszą Jamaica Blue Mountain!

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *