Poradniki

Co zabrać w podróż?

Co zabrać ze sobą w podróż, a może czego nie zabierać ? W przypadku pakowania się na wyjazd mamy do czynienia z dwoma typami ludzi. Jedni to tacy, którzy pakują się na długo przed wyjazdem, a drudzy to tacy, którzy pakują się na ostatnią chwilę.

Zazwyczaj dobrze jest to sobie wypośrodkować i ja właśnie taką metodę sobie wypracowałam. Pakując 4 osoby na wyjazd ciężko jest to zrobić na ostatnią chwilę, a uwierzcie bywały takie chwile. Wtedy jest za dużo nerwów i pośpiech, który nie jest potrzebny przed podróżą.
Planując sobie listę niezbędnych rzeczy do zabrania to jest idealna opcja. Nie dlatego, że czegoś nie zabierzecie, a dlatego, że zabierzecie za dużo. Pamiętam jak zabierałam ze sobą niepotrzebne rzeczy tylko dlatego, że może się przydadzą. Oczywiście często nawet nie zostały wyciągnięte z walizki.

Najpierw ustalmy co to znaczy „za dużo” i ” za mało”. Najpierw warto zastanowić się co brać pod uwagę w pakowaniu:

  • długość wyjazdu
  • typ wyjazdu (wypoczynek, zwiedzanie)
  • komfort podróży
  • koszty podróży z/bez bagażu rejestrowanego
  • nasz indywidualne potrzeby

Zupełnie inaczej będzie wyglądał spakowany bagaż na okołoweekendowy wypad do stolicy Hiszpanii, a zupełnie inaczej będzie wyglądał bagaż na kilkutygodniowy wypad poza granice Europy. Oczywiście znajdą się tacy dla, których nie będzie różnicy czy jadą na kilka dni czy na kilka tygodni, bo i tak zabiorą ten sam zestaw.

 

Plecak czy walizka

To jest dobre pytanie, ponieważ przeglądając informacje w internecie, gdy sama zastanawiałam się co zabrać w podróż, lub do czego zapakować swoje rzeczy to były informacje zabrać plecak i jak najmniej rzeczy. Ja w tej kwestii mam troszkę inne zdanie. Jestem za wyborem zdecydowanie walizki i bagażu rejestrowanego. Dlaczego? Już odpowiadam..  Jednym z powodów jest to, że moje ubrania nie będą wyglądały jak wyciągnięte z gardła. Fakt nie prasuje ich przed włożeniem  do walizki, bo to nie ma sensu, ale w walizce nie będą tak wygniecione jak w plecaku. W hotelu zawsze można przeprasować, ale nie po to jadę na wakacje, aby stać przy desce do prasowania. Lekkie „przejechanie” żelazkiem i powinno ubranie dać się założyć. Kolejną kwestią jest wygoda, wg mnie ciągnięcie walizki za sobą jest wygodniejsze niż noszenie tego. A co do bagażu rejestrowanego to ciężko, aby spakować się wyłącznie w bagaż podręczny, aż cztery osoby.

Ubrania i obuwie 

To chyba zawartość każdego bagażu, ja zawsze biorę dla siebie i reszty buty sportowe, które zawsze ubieramy na wyjazd. Dodatkowo jakieś sandałki, bo  nie wyobrażam sobie w upale chodzić w pełnych butach. Oczywiście klapki basenowe, bez których nie byłoby wakacji, bo oczywiście basen obowiązkowy ze względu na dzieci.

Co uważam za mój największy sukces przy pakowaniu: to ograniczona ilość rzeczy. W zależności na ile dni wyjeżdżamy tyle przygotowuje zestawów ubrań, nawet je układam zestawami w walizce. Jeśli wylatuje na 7 dni to szykuje 7 zestawów plus dodatkowy jeden na wypadek jakiejś awarii (w szczególności chodzi tu o dzieci). Jeśli wylatuje na dłużej to i tak nie zabieram więcej zestawów, po prostu korzystam z pralni hotelowej. Taki system pakowania sprawdza mi się idealnie i nie wracam z rzeczami niewypakowanymi.

Kosmetyki i apteczka

Ja biorę minimum kosmetyków. Zawsze jak się skończą to można dokupić na miejscu, wożenie ich przez pół świata nie ma sensu. Oczywiście zabieram kosmetyki, które są specjalistyczne i co najważniejsze krem z filtrem. Ja korzystam z tubek wielorazowych, bo mam hopla na punkcie ekologii przez co nie muszę kupować za każdym razem kosmetyków podróżnych.

Co do leków to dla mnie bardzo istotna sprawa. Jadąc z dziećmi trzeba być przygotowanym na wszystko. Zawsze zabieram ze sobą podstawowe leki (coś na gorączkę, kaszel, na ból głowy i antybiotyk). Jeśli coś mnie niepokoi to skorzystam z lekarza na miejscu i to zawsze mamy bardzo dobrze opracowane. Jeśli lądujemy w danym miejscu sprawdzamy wcześniej, gdzie możemy się udać do lekarza w okolicy.

Ubezpieczenie

Co do ubezpieczenia jest ono dla nas bardzo istotne. Zawsze jak, gdzieś lecimy musimy wszyscy być ubezpieczeni od wszystkiego. Wcześniej za każdym razem kupowaliśmy ubezpieczenie, które nie było tanie (ale na zdrowiu się nie oszczędza). Od jakiegoś czasu korzystamy z Priority Pass. Jest to kartą na którą ubezpieczeni są wszyscy członkowie rodziny. Wystarczy po przylocie zakupić coś w nowym miejscu, aby ubezpiecznie zostało aktywowane. Dodatkowo ta karta umożliwia wejście do saloników lotniskowych, co jest szczególnie przydatne podczas międzylądowań. Można wtedy na spokojnie odpocząć i uciec przed tłumem oraz się najeść. W salonikach dla dzieci często też są przygotowane miejsca, gdzie mogą się pobawić i odprężyć przed lotem. Więc jeśli ktoś ma możliwość posiadania tej karty to zachęcam, bo to ułatwia dużo spraw, a najważniejsze nie trzeba się martwić o ubezpieczenie.

Sprzęt elektorniczny

Oczywiście dla mnie podstawą jest aparat fotograficzny. Uwielbiamy robić zdjęcia, więc to element, który zawsze na towarzyszy. Natomiast minusem lustrzanki jest to, że jest ciężki i nie zawsze można go zabrać. Wtedy zastępuje go nam aparat w telefonie komórkowym. Fakt wg mnie nigdy nie zastąpi on aparatu, ale czasem ważniejsza jest wygodna korzystanie z uroków wakacji niż robienie zdjęć.

Dodatkowo oczywiście zabieramy powerbanka i MacBooka, bo ja zawsze lubię mieć pod ręką komputer, w którym mam wszystko. Dla dzieci zabieramy ipada, bo czasem trzeba samemu odpocząć, oczywiście jeszcze jakieś gry dla dzieci planszowe, ale o tym napiszę inny post.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *